Recenzja książki "Przeżyłam Oświęcim"

Po lekturę Krystyny Żywulskiej „Przeżyłam Oświęcim” sięgnęłam pół roku
temu. Chciałam dowiedzieć się o II Wojnie światowej trochę więcej niż
przekazują nam szkolne podręczniki. Nie zawiodłam się. Książka jest
mocna i niejednokrotnie musiałam przerywać czytanie, bo sceny tam
opisane są bardzo brutalne i realne. Bohaterka opisuje swoją historię od
momentu wysłania do Oświęcimia do dnia ucieczki. Przerażający bywa styl
wypowiedzi, którym autorka posługuje się po wielu miesiącach
przebywania w obozie koncentracyjnym. Śmierć staje się dla niej
codziennością, a choroby tylko kolejnym etapem przejściowym. To
zrozumiałe, ze ocierając się o smierć dzień w dzień, bohaterka staje się
znieczulona na ludzkie cierpienie. Jednak do samego końca przemawia
przez nią empatia i miłość do drugiego człowieka. Co jest niezwykle
piękne i wzruszające, ponieważ w takich warunkach bardzo łatwo wyzbyć
się człowieczeństwa. Pierwszy raz sięgnęłam po książkę opisującą życie w
Oświęcimiu. Żadna powieść z II Wojna Światowa w tle nie równa się
prawdziwej historii osoby, która na własnej skórze doświadczyła takiego
okrucieństwa.
Zapraszam również na mojego instagrama
Nieporadna Singielka
#nieporadnasingielka #nieporadna #singielka #czyta #recenzja #recenzjaksiazki #czytambolubie #przezylamoswiecim #krystynażywulska #literatura #literaturawojenna #iiwojnaświatowa #bookstagram #bookstagrampl #book #booklover #domwydawniczytchu #wydawnictwo #history #poland #historyofpoland
Komentarze
Prześlij komentarz